Sky Tower

Widać go prawie z każdego punktu w mieście. Dominuje skalą i ostentacyjnym rozmachem nad wszystkimi budynkami, które tu dotychczas wzniesiono. W panoramie równinnego miasta jest najwyraźniejszym elementem wertykalnym, który na lata, jeśli nie na zawsze ukształtował skyline Wrocławia.

O Sky Tower trudno mówić jak o zwykłym budynku. Jest czymś znacznie więcej – abstrahując od jego architektonicznych walorów. Jedyny wrocławski drapacz chmur jest zapisem specyficznego momentu w historii miasta, wykresem ambicji jego właściciela oraz władz miasta, które na moment uwierzyły, że Wrocław może być drugim Frankfurtem albo nawet Nowym Jorkiem.

Jeszcze dekadę temu w jego miejscu stał wieżowiec Poltegoru – również symbol. 125 metrowy budynek biurowy, wzniesiony na przełomie lat 70. i 80. dla przedsiębiorstwa badawczo-projektowego, obsługującego najważniejszą gałąź przemysłu ludowej Polski: górnictwo. On też był najwyższym budynkiem w mieście, był śladem nigdy niedokończonej wizji Centrum Południowego, którego plany snuto nieustannie od lat 60. Poltegor – podobnie jak Sky Tower – nie miał być jedynym wieżowcem w tej części miasta. Relikt megalomanii lat 70-tych, jeden z nielicznych przedstawicieli „stylu międzynarodowego” – zatem daleki kuzyn Seagram Building Miesa van der Rohe – po przełomie zdołał się jeszcze raz zapisać w historii miasta – to stąd nadawała pierwsza w bloku wschodnim prywatna telewizja Echo. Potem – w 2007 roku zniknął.

Biurowiec wraz z trzyhektarową działką nabyła w 2006 roku firma należąca do najbogatszego wrocławianina – Leszka Czarneckiego. Pierwsze doniesienia prasowe – jeszcze sprzed wyburzenia Poltegoru – brzmiały spektakularnie – we wrocławskim Centrum Południowym powstanie najwyższy wieżowiec w Polsce o wysokości 258 metrów. Cały kompleks w pierwotnej wersji składać się miał z  sześciu budynków.

Inwestor mógł snuć tak wizjonerskie plany, gdyż jego koncepcja była zbieżna z lansowanym równolegle pomysłem władz miasta utworzenia na terenie Centrum Południowego wrocławskiego CBD (Centralnej Dzielnicy Biznesowej), której znakiem rozpoznawczym miały być wieżowce o dowolnej, nie regulowanej planem wysokości.

Ogólnoświatowa recesja spowolniła i ograniczyła plany realizacji spektakularnej wizji mającej trwale odmienić panoramę miasta. Zmieniono też plany dotyczące wieżowca należącego do Leszka Czarneckiego — zrealizowany według projektu Studia Fold, prowadzonego przez Dariusza Dziubińskiego kompleks składa się z wysokiej na nieco ponad 200 metrów, cylindrycznej wieży, znacznie niższego ‚żagla’, wyrastających z zajmującej niemal całą powierzchnię działki podstawy, mieszczącej centrum handlowe.

Do dziś z zapowiadanego Centrum Południowego, które pierwotnie przypominać miało śródmieście Fankfurtu, czy paryską dzielnicę biznesu La Défense zrealizowany został jedynie Sky Tower i budynek mieszkalny należący do GP Investments, właściciela reszty parceli wchodzącej w skład Centrum Południowego. Ten duet – podobnie jak niegdyś Poltegor i Hotel Wrocław – znacznie więcej mówią o realnym potencjale miasta, niż najeżone drapaczami chmur wizualizacje.

Co zobaczysz

Najnowsza dominanta Wrocławia: kontrowersyjna, rozpoznawalna i osamotniona.

 

 

Obiekt na mapie: