Elektrownie na Odrze

w Wątki ceglane

Nurt rzeki to potencjalna energia, którą próbowano okiełznać i ukierunkować różnymi sposobami. W latach 20. XX wieku tego zadania podjął się Max Berg.

Kolejne wynalazki techniki przyniosły zmiany w nadodrzańskim krajobrazie: drewniane młyny, działające w okolicy dzisiejszego mostu Pomorskiego, zastąpiono murowanymi, aż w końcu, w 1921 roku, zostały zburzone, żeby zrobić miejsce nowoczesnym elektrowniom.

Nowe obiekty miały stać się ważną częścią wrocławskiej drogi wodnej i obsługiwać tzw. dolny stopień węzła śródmiejskiego. Rada miasta powierzyła zaprojektowanie obu elektrowni (większej – południowej, i mniejszej – północnej) Maksowi Bergowi, ówczesnemu miejskiemu architektowi, znanemu z eksperymentów konstrukcyjnych i materiałowych, a także z kontrowersyjnych pomysłów, takich jak koncecpcja szklanego wieżowca w Rynku. Berg doceniał również znaczenie energii elektrycznej, niezwykle istotnej dla funkcjonowania miasta i sprzyjajacej minimalizowaniu zanieczyszczeń środowiska.

Otwarta w 1924 roku elektrownia południowa (wspólne dzieło Berga i Ludwiga Moshamera) to dość nietypowy przykład architektury przemysłowej: cała skomplikowana, inżynieryjna struktura (turbiny, generatory, nastawnia itd.) zyskała niezwykłą oprawę plastyczną, przygotowaną przez wrocławskich artystów, zaproszonych do współpracy przez Berga. Taka integracja budownictwa i sztuki była jedną z cech charakterystycznych jego twórczości, pojawiającą się w wielu projektach. Oczywiście wszystkie płaskorzeźby i inne elementy dekoracyjne powiązane są tematycznie z funkcją i lokalizacją budynku: nad wejściem znajduje się kamienna postać, czyli alegoria prądu dłuta Roberta Bednorza, kratę wejściową wykonał Jaroslav Vonka, a herb miasta na drzwiach – Thomas Myrtek. Podobne elementy, w mniejszej skali, pojawiły się w uruchomionej rok później mniejszej elektrowni północnej, gdzie bramę i rzeźby z kutego żelaza wykonał Vonka razem ze swym uczniem, Ottonem Gierhem.

Te figuralne narracje to wprowadzenie do właściwej opowieści, zaledwie wstęp do dialogu między architekurą a rzeką. Bo najważniejsza jest relacja między wodą a surowymi bryłami o płaskich dachach: dwa prostopadłe do siebie bloki, z elewacjami oblicowanymi cegłą i dzielonymi pasami okien z białą, kontrastową stolarką stały się ramą dla szerokiego koryta rzeki, żelbetowym nawiasem o czytelnej funkcji i nieinwazyjnej formie. Berg wykorzystał energetyczny i krajobrazowy potencjał miejsca, wpisał bryłę elektrowni w nadrzeczne otoczenie i powiązał architekturę z ruchem oraz dynamiką nurtu Odry.

Zapisz

Co zobaczysz

Dwa ceglane budynki usytuowane nad rwącym nurtem Odry – zabytki architektury przemysłowej, które wciąż działają.

Obiekt na mapie: