Dom własny Romana Rutkowskiego

Przechodząc pobliską ulicą domu można nie zauważyć wcale. Elewacja z naturalnego drewna i prosta bryła zlewają się z zielonym otoczeniem.

Dom małżeństwa Rutkowskich, zaprojektowany przez Romana Rutkowskiego został zrealizowany w latach 2005-2008 na willowym osiedlu Krzyki. Jako antyteza otaczających go budynków, doskonale uzupełnił sąsiadującą zabudowę, wykorzystując jednocześnie tropy występujące w pobliskich budynkach. Istotnym punktem wyjścia, poza podjęciem subtelnej gry z architektonicznym kontekstem, były założenia ekonomiczne – dom miał być niedrogi i szybki w realizacji. Budynek został wzniesiony na niewielkiej, 319-metrowej działce, znajdującej się w drugiej linii zabudowy pomiędzy ulicami Zimową, Jesienną i Wiosenną. W jego najbliższym sąsiedztwie znajdują się zarówno niezwykle okazałe wille z początku XX wieku, jak i dość monotonna zabudowa złożona z niezbyt charakterystycznych, prostych domów-kostek, wzniesionych głównie w latach 70.

Bryłę, rozplanowanie działki, dyspozycję wnętrz oraz detal zaprojektowano w sposób niezwykle oszczędny. Wszystkie elementy zbędne zostały zredukowane, aby wyabstrahować esencję domu. Zrealizowane z niezwykłą konsekwencją założenia dały efekt w postaci budynku bliskiego stylistycznie minimalizmowi, jednocześnie unikając negacji wielu elementów, charakterystycznych dla archetypicznego ‚domu’ – miejsca przytulnego, przyjaznego i ciepłego.

Działka ma kształt regularnego prostokąta z wąskim przejściem i podjazdem zapewniającym komunikację z ulicą Jesienną. Wydłużona, prostopadłościenna bryła dwukondygnacyjnego budynku została rozciągnięta na osi północ-południe i umieszczona możliwie blisko wschodniej granicy działki, tak aby umożliwić maksymalne otwarcie domu w kierunku zachodnim. Po tej stronie ulokowane zostały wszystkie ‚słoneczne’ pomieszczenia domu, otwierające się dużymi przeszkleniami na ogród. Najbardziej otwarty jest pokój dzienny – dzięki przeszklonej ścianie z wyjściem na taras. Wszystkie elewacje budynku obłożono wąskimi, świerkowymi deskami o lekko zróżnicowanej szerokości. Surowe drewno – pokryte jedynie bezbarwnymi impregnatami – starzejąc się zmienia kolor ze złocisto-żółtego na szary, upodabniając budynek do okolicznej, szarej zabudowy. Kontrast wobec płaskich elewacji stanowią wyraźnie wycięte i osadzone dość głęboko w miąższości muru okna w ciemnych ramach. Większość otworów została umieszczona w zachodniej elewacji, zachowując pozostałe niemal pełne. Wyjątek stanowi luksferowe doświetlenie kuchni w elewacji północnej i szereg niewielkich okienek doświetlających korytarz pierwszego piętra od wschodu.

Wnętrze o powierzchni 120 m2 zostało podzielone na dwie strefy: dzienną z jadalnią, kuchnią i strefą wypoczynkową na parterze oraz prywatną z trzema pokojami (dwie sypialnie i pracownia) na piętrze. Obie kondygnacje rozplanowane zostały podobnie – komunikacja została poprowadzona wzdłuż wschodniej ściany budynku, zaś pomieszczenia otwierają się na zachód. Wschodnia ‚komunikacyjna’ część posiada także inną, szczególną rolę. W strefie dziennej – jest miejscem ekspozycji niewielkiej kolekcji dzieł sztuki współczesnej, na piętrze na całej długości korytarza umieszczony został imponujący zbiór książek dotyczących głównie sztuki i architektury. Podobnie jak elewacje, również wnętrze zostało ujednolicone pod względem użytych materiałów – zarówno ściany, jak i sufity wszystkich pomieszczeń zostały pokryte płytami wiórowymi OSB.

Co zobaczysz

Dom ukryty – w głębi działki, w zszarzałych deskach i w zieleni ogrodu.

Obiekt na mapie: